"ER(R)GO" jest międzynarodowym czasopismem naukowym nawiązującym do kilkunastoletniej działalności interdyscyplinarnej grupy seminaryjnej o tej samej nazwie. Periodyk poświęcony jest przede wszystkim refleksji nad wytworami kultury współczesnej - także kultury popularnej - ze szczególnym naciskiem na zagadnienia teoretyczne i w najszerszym sensie z teorią związane. Tematyka obejmuje analizę zjawisk, dzieł, procesów kulturowych i literackich oraz ich uwarunkowań, analizę kontekstów je określających, zagadnienia metodologii badań literaturoznawczych i kulturoznawczych, analizę współczesnych tendencji w kulturze i ich założeń myślowych, zmiany paradygmatów teoretycznych i metodologicznych, analizę etycznych i aksjologicznych uwikłań prądów oraz zjawisk kulturowych i literackich, syntezy teoretycznoliterackie i kulturoznawcze, związki literatury z filozofią i innymi naukami. Istotny nacisk kładzie się na zagadnienia teoretycznoliterackie, przy czym literatura postrzegana jest w jej powiązaniach z kontekstami i procesami ogólnokulturowymi. Zadaniem pisma jest wypełnienie niszy między periodykami literaturoznawczymi i kulturoznawczymi oraz umożliwienie spotkania tych dwóch szerokich dziedzin w jednej przestrzeni czytelniczej. Ogólny tenor pisma należy określić jako interdyscyplinarny. Czasopismo finansowane jest z funduszu badań statutowych Instytutu Literaturoznawstwa Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

 "Er(r)go" uzyskało 40 punktów parametrycznych w wyniku przeprowadzonej w 2019 roku oceny i figuruje na liście czasopism punktowanych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Od 2016 roku, nasze czasopismo indeksowane jest także w bazie ERIH+ i figuruje w Index Copernicus Journal Master List ze współczynnikiem wpływu ICV 2018: 63.64. Pragniemy także poinformować naszych Czytelników i Autorów, iż począwszy od numeru 40 (1/2020) „Er(r)go” stanie się pismem dwujęzycznym o zasięgu w pełni międzynarodowym: będziemy publikować materiały w języku polskim i angielskim. Czasopismo finansowane jest z funduszu badań statutowych Instytutu Kultur i Literatur Anglojęzycznych Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. (WIĘCEJ o czasopiśmie...)

ISSN: 1508-6305 (Print) ISSN: 2544-3186 (Online) DOI: https://doi.org/10.31261/ERRGO


 
 

OGŁOSZENIA

2019-02-19

OGŁOSZENIA BIEŻĄCE
Pragniemy poinformować naszych Czytelników i Autorów, iż począwszy od numeru 40 (1/2020) „Er(r)go” stanie się pismem dwujęzycznym: będziemy publikować materiały w języku polskim i angielskim.

ZAPROSZENIA DO NADSYŁANIA TEKSTÓW

ER(R)GO nr 41 (2/2020)
fotografie/obrazy/projekcje
(numer dwujęzyczny - numer otwarty)

Podglądactwo i nieinterwencyjność, bezstronność dokumentu i polityka, szerokie studium i często bolesne punctum - wszystko to wpisane jest w fotografię: nie tylko niegdyś, "dawno, dawno temu", ale od chwili jej powstania aż do teraz. Dziś jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że tekst fotografii - tekst o podstawowym znaczeniu dla bazującej na obrazach komunikacji kulturowej XXI wieku - stał się o wiele istotniejszy, niż tekst skomponowany ze słów: niewykluczone, że bitwa przeciwko funkcjonalnemu analfabetyzmowi jest już przegrana. Opowieści stały się fotoopowieściami, listy dawno zostały już wyparte przez wiadomości MMS, i to, co niegdyś zależało od naszej zdolności do kreowania światów słowami i konkretyzowania miejsc niedookreślonych nie stanowi teraz problemu. Nie musimy już wyobrażać sobie koloru toskańskiego nieba, które podziwiają właśnie nasi przyjaciele: szybki MMS rozwieje wszelkie nasze wątpliwości. I choć historycznie fotografia umocowała nowoczesność, wydaje się, że modernizm zwrócił się przeciwko sobie: ulegając prostocie "strzelania fotek", nie mamy już potrzeby nazywania tego, co widzimy. Czy zatem wszechobecne obrazki stępiły naszą wyobraźnię?

Interesujące, do jakiego stopnia łatwość tworzenia fotograficznej dokumentacji rzeczywistości zmienia nasze postrzeganie świata i naszego własnego w nim miejsca. Mając do dyspozycji aparaty - teraz zintegrowane ze smartfonami - przy pomocy których można zarejestrować (i zarchiwizować) setki obrazów na minutę, nie odczuwamy już presji, by mieć na względzie wartość ujęcia i jego zawartości. Choć jeszcze zdjęcia z wypraw wielorybniczych z pierwszych dekad XX wieku wymagały właściwego planowania i skupionej uwagi, choć jeszcze fotografia portretowa z tego samego okresu i dekad kolejnych wydawała się czymś na tyle zobowiązującym, że osoby fotografowane występowały z zasady w odświętnych strojach i prezentują na zdjęciach pomnikową powagę, to dziś nie liczymy wykorzystanych klatek, nie celebrujemy ujęć. Fotka jest tania: nie musimy już być selektywni ani uważni w kwestii tego, co zdejmujemy, ani jak to robimy. Złe zdjęcia można odrzucić, dobre - zachować, a jeszcze inne - obrobić w photoshopie. Czy jest więc możliwe, żeby swoboda wynikająca z nadmiaru mogła przynieść skutek w postaci dewaluacji samej zawartości ujęcia?

O ile fotografie z czasów Wojny Secesyjnej, skontrastowane z uromantycznionym malarstwem batalistycznym, odzierając wojenną narrację z militarnej glorii spowodowały zasadniczą zmianę postrzegania rzeczywistości u odbiorców, o tyle współczesna fotografia dokumentalna, może z wyjątkiem uczciwego archiwalizmu, wydaje się służyć powoływaniu do istnienia rzeczywistości nieistniejących. Z jednej strony - trzeba przyznać, że kadrowanie zawsze było jedną z najważniejszych technik, wpływających na kompozycję obrazu: dziś nie można wykluczyć, że owo kadrowanie mogło stać się esencją pamięci, która przekształciła się w obiekt wymiany (handlowej?) z innymi. Z drugiej strony - fotografia komercyjna wydaje się karmić późnokapitalistyczną schizofrenię, a wszechobecne selfie, których powstawanie i dystrybucję wspierają (programistycznie i ideologicznie) media społecznościowe, napędzają galopujący już narcyzm. To jednak nie wszystko: uzależnieni od smartfonowych aparatów turyści dokonują wyboru, by patrzyć na świat przez maleńkie ekrany swoich Iphonów i Samsungów. Będąc w świecie, wybierają oglądanie go przez szybkę. Zapośredniczony/medialny/mediowany Dasein? Być może. A przy tym - nigdy wcześniej fotografia nie była mniej nierealistyczna i nigdy wcześniej oko fotografa nie było bardziej wybiórcze. Camera lucida, camera obscura: zawsze istnieją ciemne i jasne strony każdej projekcji.

Podnosząc takie kwestie, ten wysoce światłoczuły numer "Er(r)go" ma na celu naświetlenie kilku istotnych kwestii dotyczących roli fotografii we współczesnej kulturze obrazkowej, w perspektywie obiektywności obiektywu i poza nią. Problemy, które chcielibyśmy poruszyć obejmują (lecz nie ograniczają się) do następujących:

Barthes, Sontag, Burgin, Crimp, i Krauss: co po nich? Czy mamy potrzebę nowej teorii fotografii?
Fotografia a fenomenologia/fenomenologia fotografii
Psychologia fotografii
Fotografia a Prawda
Fotorzeczywistość i fotorealizm
Fotografia a tożsamość/tożsamość fotografii
Fotografia a archiwum
Fotografia a Pamięć
Obraz/wyobraźnia/obrazowanie
Fotografia a kapitalizm
Fotografia a media społecznościowe
Język fotografii
Uniwersum photoshopa
Kultura selfie
Fotografia w literaturze i filmie
Fotografia a ekphrasis
Nowe kierunki w fotografii

Uprzejmie prosimy o nadsyłanie zgłoszeń przez system OJS do 1 stycznia 2020 roku, pamiętając o tym, by ewentualny materiał graficzny (opatrzony odpowiednimi licencjami) załączony był także w osobnych plikach w rozdzielczości minimum 300 dpi.

PLANOWANE NUMERY

ER(R)GO NR 39 (2/2019) 
teatr/transfer/transgresja 
(wydanie polskojęzyczne - numer zamknięty)

ER(R)GO NR 40 (1/2020)
pamięć/ideologia/archiwum
(wydanie polsko-angielskie - numer zamknięty)

ER(R)GO NR 41 (2/2020)
fotografie/obrazy/projekcje
(wydanie polsko-angielskie - numer otwarty)

 


  • BazHum
  • CEJSH - The Central European Journal of Social Sciences and Humanities
  • CEEOL - Central and Eastern European Online Library
  • ERIH Plus
  • IC Journals Master List
  • PBN - Polska Bibliografia Naukowa

MNISW
40

ICV
63.64

Pobieranie

CAŁY NUMER